piątek, 15 września 2017

Córciu przecież wiesz że Cię Kocham
Ile razy tak do mnie mówiłeś
Tego zliczyć nie potrafię
Rzucanie palenia niezbyt wychodziło
Twierdziłeś że schudłeś
Na ciastach obiadkach
Brzuszka przybywało 
Przewodnikiem po Wrocławiu
Uliczkach i sklepach
Dziadkiem wspaniałym
Idealnym dla wnuków
Które Twoimi nie były
Wielką rodzinę zaakceptować 
Bez problemu umiałeś
Na komuni Samanty 
Dumny jak paw 
Do zdjęć pozowałeś 
Tomku za szybko czas nadszedł
Do nieba czas było odejść 
Nam pozostał ból i smutek
I łzy które wciąż płyną 
Spoczywaj w spokoju

środa, 9 listopada 2016

Nie obudzisz mnie w nocy
Nie przytulisz
W zimnym łóżku zasypiam
Pozycji wygodnej szukam
I kręcę się pół nocy

czwartek, 18 sierpnia 2016

Siedzę w wannie
Gorąca woda z kranu spływa
Zmywa grzechu brudy
W zapomnienie dzień odchodzi
Ciało nagrzane paruje powoli...
Muśnięte zapachem owocu
Czyste się wynurza
Wtarty balsam
Zmęczone mięśnie koi
Narzucona koszula
Szczelnie okrywa
Skrawka skóry nie widać
Schowane przed wzrokiem
Wszystko co drogie

środa, 10 sierpnia 2016

Zepsuta zabawka
Znudzony prezent
Nikomu nie potrzebny
W lesie do drzewa przywiązany
W rzece utopiony...
Pozostawiony na śmierć
Z głodu pragnienia
Zapchlony zarobaczony
Porzucony samemu sobie
A przecież grzeczny był
Nikomu specjalnie nie wadził
Pragnął domu
Pełnej miski
Odrobiny zainteresowania
Znudził się dość szybko
W niczym nie zawinił
Zjawił się bezmyślnie
U bezmyślnej rodziny
Zabawka na chwilę
Wyrzucona jakby się popsuła
Nie chciała wiele
Została zniszczona
Człowiek człowieczeństwo powoli gubi
Znęca się nad zwierzętami
Jak zabawki traktuję
Prezent nie trafiony
Na chwilę radość przyniósł
Obowiązki to już nie przyjemność
Utopić porzucić przywiązać
Wyjść jest wiele
Najgorsze wybrane
Zwierzę czuję płaczę
Żyć chcę
Podarujmy trochę czasu serca
Dostaniemy przyjaciela

sobota, 30 lipca 2016

O naiwności moja
Ile razy w pole mnie wywiodłaś
Ile pustych słów i gestów pokazałaś
Naiwności moja
Czymże zawiniłam ...
Sercem zbyt miękkim
Myślami pustymi
Naiwności moja
Zadomowiłaś się u mnie
O odejściu nie myślisz
Naiwności moja
Pustkę uczyniłaś
Ile łez wylanych zostało
Naiwności moja
Czyż odejdziesz kiedyś
Czy na wieczność zostaniesz
Naiwności moja
W sercu się zadomowiłaś
Raniąc je boleśnie
Naiwności moja
Błagam odejdz nie wracaj więcej
Lecz naiwność została
By gnębić szargać zniewolić

środa, 18 maja 2016

Nie wszyscy równi jesteśmy 
Dzielą nas pieniądze 
Papierowe skrawki 
Zbędne złudzenia dają 
Nie wszyscy równi jesteśmy
Tematy nie te same
Zainteresowania całkiem inne
Wykluczeni z kręgów
Serca nie te same
Nie wszyscy równi jesteśmy
Odrzuceni wykluczeni
Mowa nawet zamilkła
Dzieci tylko szkoda
Nie wszyscy równi jesteśmy

wtorek, 3 maja 2016

Dostałam wiersz
Niby prostu
Nie za długi
Słowa pięknie ułożone
Napisane idealnie
Dostałam wiersz
Proste słowa
Zapisane zostały
Idealnie trafiły
W sercu zamieszkały
Dostałam wiersz
Piękny
Skromy
Idealny
Dla mnie napisany
Dziękuję